Miło nam poinformować, że klacz Siwa, o której pisaliśmy w jednym z naszych wcześniejszych artykułów - została wykupiona i jest już bezpieczna w stajni Fundacji Centaurus. Niestety radość z uratowania Siwej została przyćmiona widokiem innej klaczy - Karusi, która nadal znajduje się w rękach handlarza. Poniżej przedstawiamy jej krótką historię i ponownie - w imieniu Fundacji Centaurus - prosimy o pomoc.
Redakcja SwiatKonia.pl
Siwa bezpieczna, Karusia została... podarujemy jej życie?
Kiedy wyprowdzaliśmy Siwulkę, nasz wzrok zatrzymał się na najbrudniejszej klaczy w stajni, ktorej sklejki z odchodów odchodzily wraz ze skórą. Stała obok naszej siwej szczęściary - ale ona sama szczęścia nie miała. Nie ma historii rodem z filmu, ani z kawalerii - nie ma żadnej historii. Karusia jest jeszcze dzieckiem - ma nieco ponad 2 lata. I tak naprawdę nie potrafimy Państwu wskazać żadnego konkretnego powodu, dlaczego powinniśmy uratować tego dzieciaka - bo jej życie jest warte tyle, co życie każdego ze stojących tam koni.
Może po prostu nasz wzrok miał paść właśnie na nią, może w jej oczach była rozpacz, której minąć się nie dało? Nie podamy Wam powodu... poprosimy tylko ponownie o pomoc. I wiemy, że prosimy o wiele, ale - chyląc czoła przed Waszą hojnością, dzięki której żyje już u nas tyle końskich istnień - nie mamy po prostu wyjścia. Bez Was sobie nie poradzimy.
Dziękujemy
Fundacja Centaurus
Jeśli chcesz wspomóc akcję ratowania Karusi, możesz dokonać wpłaty na konto Fundacji Centaurus:
PKOBP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350






Komentarze
trzeba mieć tupet żeby tak pisać i jeszcze mieć konto na świat konia jest on nienormalny;( PŁAKAĆ MI SIE CHCE ZE KTOŚ TAK OKROPNY MOŻE ŻYĆ
Cytuję adam1:
Ja również :(. Obiecałam sobie, że kiedyś przygarnę 2 takie konie - jak tylko będę miała do tego odpowiednie warunki. Teraz jedyne co mogę zrobić do przeznaczam 1% podatku na konie. Nie ma tego wiele ale zawsze to coś.