Do Fundacji Centaurus trafiła malutka klacz – kucyczka Inka. Leży skulona w boksie. Cicho rży. Rży o ułanach, o tradycji, o zielonych pastwiskach, których nigdy nie widziała, o łąkach, na które jej wykrzywione kopyta nigdy jej nie zaniosą. Nie ma sił wstać, nie ma sił jeść. W jej oczach nie tli się już nic prócz nadziei – nadziei, by umieranie nie bolało.
Strach jej dotknąć, aby dotknięciem kucyka nie zabić. Małe czarne oczy świdrują wszystkich na przestrzał. Mała leży, usiłuje podnieść głowę, ale za każdym razem opada ona bezwładnie, aż w końcu klacz rezygnuje. Pokornie czeka, co się z nią stanie. Handlarz poinformował Fundację, że leży tak od 3 tygodni. W takim stanie oddał mu kucyka rolnik z prośbą „Pan się pozbądź, bo wstyd przed sąsiadami”. Ale i na targu pośród innych handlarzy wstyd było wyciągnąć ją z ciężarówki, bo nawet dla handlarzy widok tak zamorzonego i zawszonego konia, byłby niesmaczny.
Obecnie kucyczka przebywa w stajni Fundacji Centaurus. Minęła pierwsza doba jej pobytu, mijają kolejne. Mnożą się koszta codziennych wizyt weterynarza i podawanych leków i suplementacji. Inka zaczyna sama jeść, klękając przy miseczce z owsem. Trzeciego dnia okazało się skąd w niej taka wielka wola walki. Inka będzie miała bowiem dla kogo żyć, bo spodziewa się źrebięcia...
Nie wiadomo, czy źrebię w ogóle urodzi się żywe. Stan małej Inki jest nadal tragiczny, choć każdego dnia trwa walka, aby zminimalizować jej cierpienia. Za potężną wolę życia tego malutkiego stworzenia postanowiliśmy, że zrobimy wszystko, aby jej schorowane dziś kopyta zaniosły ją kiedyś na zielone pastwiska między stado innych koni, pośród których godnie dożyje swoich dni.
Z Waszą pomocą, w ciągu 5 lat działalności, Fundacja Centaurus ocaliła ponad 200 koni i dała im troskliwy dom do końca ich dni. Widzieliśmy naprawdę wiele. Wielu obrazów wolelibyśmy nie pamiętać. Ale kiedy patrzymy na Inkę zastanawiamy się, gdzie są granice ludzkiej bezmyślności? Gdzie są granice ignorancji wobec drugiej istoty i kiedy następuje ten moment, w którym wyczerpuje się ludzka obojętność? Pomimo tego, nawet przez chwilę nie wątpimy, że starczy nam sił i czasu, aby poddawać Inkę codziennej rehabilitacji. Nie wątpimy, że Inka zrobi wszystko, aby dożyć porodu i móc opiekować się swoim maleństwem.
Wątpimy jednak, czy nasze chęci wystarczą. Na leczenie małej Inki Fundacja wydała w ciągu paru dni fortunę, a leczenia zaprzestać nie można. Chcemy ofiarować jej wszystko, co najlepsze, ale nasze możliwości są ograniczone, dlatego prosimy Państwa o pomoc w tej walce.
Wykażmy się naszą zapomnianą ułańską fantazją, pomóżmy Ince stanąć na nogi i sprawmy, by mogła biegać po zielonej łące, jak jej bracia i siostry, którym bardziej się poszczęściło.
Dla Inki rozpoczęliśmy aukcję cegiełkową – ALLEGRO DLA INKI
Jeśli chcesz pomóc w jej leczeniu – poza Allegro – dokonaj wpłaty z tytułem "INKA"
Dla wpłat krajowych:
Konto dla wpłat: PKO BP15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Konto zbiórkowe: PKO BP91 1020 5226 0000 6102 0357 8952
Fundacja Centaurus
ul. Borelowskiego 53/2
51-678 Wrocław
Dla wpłat z zagranicy:
Swift/Bic code
BPKOPLPW
IBAN
PL15102052260000600202200350
PKO BP Oddział I we Wrocławiu
ul. Wita Stwosza 33/35
50-901 Wrocław





